Moje wiersze

***

czemu już nie śpiewasz
pytasz

jak mam to robić
kiedy straciłam głos krzycząc
nie zostawiaj mnie

***

jak mogę być wystarczająca
jeśli jestem tylko

kruchym
zlepkiem komórek

które żyją jedynie dlatego
że pamiętają twój ożywiający dotyk

***

stolik kawowy gorzko
mówi o chwilach kiedy
przelewaliśmy
swoją miłość od krawędzi do krawędzi

pozwalam jej kapać
a ona plami moje usta tą bajką która

***

nadal próbuję wstać
z popiołu

który ty
zamiotłeś pod dywan